Wałęsam się nad rzeką, słynnym Mekongiem. W PP jest nowa promenada, są ławki, miejsca, gdzie mieszkańcy i turyści spędzają po południe. Zwyczajowo parę osób zagaduje mnie skąd jestem, jak długo w podróży i takie tam… Potem siedzę sam na murku oddzielającym miasto od Mekongu. Podchodzi chłopak z ciastkami, częstuje, nie chcę, zachowuje się trochę dziwnie, [.. […]